Aktualności

Bryła lodu spadła z naczepy, przebiła szybę i raniła kierowcę

Data publikacji 31.01.2024

Policjanci ustalili kierowcę ciężarowej scanii, z naczepy której bryła lodu spadła na jadące z naprzeciwka bmw. Lód przebił szybę czołową osobówki i zranił w głowę kierowcę, który z obrażeniami twarzoczaszki trafił do szpitala. Kierowca scanii nie zatrzymał się i odjechał z miejsca zdarzenia. Przypominamy, że w przypadku, gdy nieodśnieżony pojazd przyczyni się do spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a pokrzywdzony odniesie poważne obrażenia – zdarzenie zostanie zakwalifikowane jako wypadek, a sprawca odpowie za przestępstwo z artykułu 177 kodeksu karnego, za które może grozić do 3 lat pozbawienia wolności.

Nie tak dawno informowaliśmy o skutkach groźnych kolizji, spowodowanych przez spadający z samochodu lód:

Na szczęście w tych zdarzeniach nikt nie został ranny.

W ubiegłym tygodniu (22.01) około godz. 14 policjanci zostali poinformowani, że w Parysowie na ulicy Garwolińskiej doszło do podobnego zdarzenia. Na miejscu policjanci ustalili, że z dachu naczepy ciężarowej scanii na jadący z naprzeciwka pojazd bmw spadła bryła lodu, która przebiła szybę czołową osobówki. Uderzenie było tak duże, że 23-letni kierowca z obrażeniami twarzoczaszki trafił do szpitala. Kierowca scanii odjechał z miejsca zdarzenia. W toku dalszych czynności policjanci ustalili jego dane. 41-latek tłumaczył, że nie zauważył, że doszło do zdarzenia. Postępowanie w tej sprawie prowadzą policjanci z Pilawy.

Funkcjoanriusze przypominają, że w przypadku, gdy nieodśnieżony pojazd  przyczyni się do spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym innym uczestnikom ruchu lub pasażerom, kierujący naraża się na konsekwencje prawne z artykułu 86 §1 kodeksu wykroczeń, które przewidują mandat karny nie niższy niż 1500 złotych lub sprawa może być skierowana do sądu. Kiedy pokrzywdzony poniesie poważne obrażenia, a zdarzenie zostanie zakwalifikowane jako wypadek, sprawca odpowie za przestępstwo z artykułu 177 kodeksu karnego, za które może grozić do 3 lat, a gdy następstwem wypadku jest śmierć, nawet do 8 lat.

podkom. Małgorzata Pychner

Powrót na górę strony