Podejrzany o fałszywy alarm bombowy aresztowany na 2 miesiące - Aktualności - Policja Mazowiecka

Aktualności

Podejrzany o fałszywy alarm bombowy aresztowany na 2 miesiące

Data publikacji 07.02.2019

32-latek, którego policjanci zatrzymali kilka dni temu w Starachowicach jako sprawcę fałszywego alarmu bombowego na radomskim lotnisku został tymczasowo aresztowany na dwa miesiące. Mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia. Oprócz odpowiedzialności karnej, trzeba liczyć się również z możliwością pociągnięcia do odpowiedzialności finansowej.

W miniony poniedziałek przed południem na numer alarmowy 112 zadzwonił mężczyzna i poinformował, że na terenie terminala lotniczego w Radomiu podłożona jest bomba. Policja natychmiast uruchomiła procedury. Policjanci zabezpieczyli teren, a pirotechnicy dokładnie sprawdzili budynek. Zaangażowani w działania policjanci podczas przeszukania nie znaleźli żadnego ładunku - alarm okazał się fałszywy. Jednocześnie z czynnościami sprawdzającymi na miejscu, policjanci rozpoczęli namierzanie osoby, która przekazała informację o podłożeniu materiałów wybuchowych. Funkcjonariusze ustalili autora tego telefonu i starachowiccy policjanci zatrzymali mężczyznę. Okazał się nim 32-letni mieszkaniec Starachowic, który po zatrzymaniu został przewieziony do Komendy Miejskiej Policji w Radomiu. W chwili zatrzymania był pijany. Badanie alkomatem wykazało blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Nieodpowiedzialny 32-latek trafił do policyjnej celi, a po wytrzeźwieniu został przesłuchany. Doprowadzono go do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut z art. 224a Kodeksu Karnego. Śledczy wnioskowali o tymczasowy areszt dla mężczyzny i w środę Sąd Rejonowy w Radomiu przychylił się do tego wniosku. Zastosował wobec mężczyzny tymczasowy areszt na czas 2 miesięcy. Za popełnione przestępstwo będzie odpowiadał w warunkach recydywy.

Przypominamy, że kto wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, zawiadamia o zdarzeniu, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Anonimowy telefon o podłożeniu ładunków wybuchowych uruchamia całą lawinę działań policji i innych służb zaangażowanych w zabezpieczenie miejsca rzekomego podłożenia ładunku. Autorzy takich głupich żartów są jednak bardzo szybko ustalani i pociągani do odpowiedzialności karnej. Pamiętajmy, że oprócz odpowiedzialności karnej, takie osoby muszą się liczyć także z odpowiedzialnością cywilnoprawną, możliwością obciążenia kosztami przeprowadzonej akcji,  czy np. odszkodowaniami za straty spowodowane wstrzymaniem działalności danej instytucji.

Autor: Justyna Leszczyńska

Powrót na górę strony